Rozmowa z Jackiem Krajewskim, koordynatorem technicznym firmy KomFort w Belgii i Francji.

 

Struktura firmy KomFort jest bardzo rozwinięta. Dział handlowy, prawny, dział ofert i tłumaczeń – wszystkie współpracują ze sobą, by zapewnić Klientom kompleksową usługę. Każde stanowisko i każdy pracownik są niezbędni, dla zapewnienia ej sprawnego funkcjonowania – tak jak koordynator techniczny, który pracując bezpośrednio z podwykonawcami z Polski, wspiera ich na miejscu realizacji kontraktu.

 

 

1. Jak wygląda Pana praca? Co należy do głównych obowiązków koordynatora technicznego?

Moja praca zaczyna się już w chwili otrzymania oferty od inwestora. Pomagam w tłumaczeniu jej na język polski, uwzględniając przede wszystkim specyficzne branżowe słownictwo, by do podwykonawców trafiła jasna, zrozumiała dokumentacja. Jest to tzw. CCTP (cahier des charges techniques particulières), czyli specyfikacja zawierająca wszystkie informacje techniczne dotyczące kontraktu.

2. Czy taka specyfikacja pomaga w przygotowaniu wyceny?

Oczywiście. Firmy mogą się przygotować i oddelegować najlepiej wykwalifikowanych pracowników. Co do wyceny, czasami mają problemy z przedstawieniem akceptowalnych stawek. Nie dziwi mnie to, ponieważ firma, która ma wykonać pierwszy zagraniczny kontrakt, nie zna specyfiki rynku. Dlatego analiza wycen również należy do moich obowiązków. W razie nieprawidłowości informuję firmę o konieczności dokonania korekty.

3. Co dzieje się po zaakceptowaniu kosztorysu jednego z podwykonawców?

Dział prawny przygotowuje niezbędne formalności, by firma mogła jak najszybciej zacząć prace. Kiedy kontrakt się zaczyna i ekipa przyjeżdża na budowę, jestem odpowiedzialny przede wszystkim za jego prawidłowy przebieg.

4. Na czym dokładnie polega współpraca z ekipami budowlanymi już na miejscu?

Najważniejszy jest pierwszy dzień budowy, czyli dzień otwarcia. Podwykonawca poznaje inwestora, wchodzi na budowę. Tłumaczę więc rozmowy, przedstawiam ekipę, informuję jej kierownika o najważniejszych sprawach, np. związanych z BHP i koniecznością używania środków ochrony indywidualnej na budowie, ponieważ za granicą jest to kwestia często kontrolowana. Czasami pojawiają się drobne nieporozumienia, a moim zadaniem jest je minimalizować i rozwiązywać.

„Przede wszystkim moje działania mają ułatwić firmie pobyt za granicą i realizację kontraktu.”

5. A już w trakcie realizacji kontraktu przez podwykonawcę – czy może on liczyć na wsparcie koordynatora?

Przede wszystkim moje działania mają ułatwić firmie pobyt za granicą i realizację kontraktu. Staram się więc jak najczęściej odwiedzać budowy. Sprawdzam wtedy, czy ekipa jest wydajna i sukcesywnie oraz solidnie realizuje harmonogram prac. Podwykonawcy, w razie jakichkolwiek problemów, mogą też kontaktować się ze mną telefonicznie.

6. Poruszył Pan bardzo ważny temat jakości pracy. Co dzieje się w przypadku, kiedy firma nie radzi sobie z realizacją kontraktu, a inwestor jest niezadowolony?

Zawsze staramy się wytłumaczyć podwykonawcy, na czym polega problem i czego wymaga inwestor. Są to jednak sytuacje bardzo sporadyczne. Zagraniczni klienci cenią solidność i kwalifikacje polskich pracowników, a współpraca z nimi nie ma motywacji wyłącznie finansowej, wbrew popularnej opinii.

7. Z problemami jakiej natury najczęściej borykają się podwykonawcy za granicą?

Są to chyba najczęściej problemy związane z nieznajomością języka. Wymagane jest, aby wśród pracowników przynajmniej jedna osoba znała język obcy. W praktyce wygląda to różnie, dlatego jeśli sytuacja tego wymaga, podwykonawca kontaktuje się ze mną. Zdarza się, że zatrudniamy tłumacza na czas trwania zlecenia. W chwili obecnej pracujemy również nad przygotowaniem specjalistycznego słownika francusko-polskiego dla pracowników budowlanych.

8. Praca koordynatora wydaje się być bardzo wymagająca. Jakie umiejętności trzeba posiadać, by dobrze ją wykonywać?

Niezbędne jest doświadczenie w branży budowlanej za granicą. Trzeba znać specyficzne słownictwo, kulturę pracy, rynek usług i materiałów. Studiowałem we Francji architekturę, pracowałem w biurach architektonicznych m.in. w Marsylii i Strasburgu, przez kilka lat prowadziłem własną firmę budowlaną specjalizującą się w budowie domów w technologii szkieletu drewnianego. To doświadczenie nauczyło mnie działać z ludźmi, pracować w terenie.

9. W ramach podsumowania, jak stanowisko koordynatora technicznego jest oceniane przez podwykonawców?

Sądzę, że oceniają je pozytywnie. Szczególnie ci, którzy wcześniej realizowali kontrakty samodzielnie, co często kończyło się niepowodzeniem właśnie ze względu na brak znajomości języka lub przepisów prawa lokalnego. Myślę, że to stanowisko jest potrzebne do tego, by kontrakty polskich podwykonawców kończyły się sukcesem.